przemek koziński homepage main :: świetliki
Świetliki  
Wstęp

Wokalista zespołu, czyli Marcin Świetlicki jest poetą. Urodził sie w Lublinie, jednak od roku 1980 mieszka w Krakowie. Ze Świetlikami związany jest od roku 1993 /zespół powstał rok wcześniej/. Wraz z dwoma innymi członkami Świetlików, Grzegorzem Dyduchem oraz perkusistą Markiem Piotrowiczem oraz Antonim Gralakiem, 'występują' także w formacji Czarne Ciasteczka.

Niektóre książki Marcina:
  "schizma", 1994
  "zimne kraje 2", 1995
  "berlin", 1995
  "37 wierszy o wódce i papierosach", 1996
  "trzecia połowa", 1996
  "zimne kraje 3", 1997
  "pieśni profana", 1998
  "czynny do odwołania", 2001
  "nieczynny", 2003
  "wiersze wyprane", 2003
  "49 wierszy o wódce i papierosach", 2004

Dyskografia
Członkowie zespołu Swietliki:
  • Marcin Świetlicki, ur. 1961
    vokal
  • Grzegorz Dyduch, ur. 1969
    gitara basowa, kontrabas
  • Marek Piotrowicz, ur. 1971
    perkusja
  • Tomasz Radziszewski, ur. 1968
    gitara elektryczna
  • Artur Gasik, ur. 1963
    gitara elektryczna, skrzypce
Albumy:
  1. "Ogród koncentracyjny", 1995
  2. "Cacy cacy fleischmaschine", 1996
  3. "Perły przed wieprze", 1999 recenzja
  4. "Złe Misie", 2001
Single:
  1. "Cacy cacy love mix", 1996
  2. "Perły", 1999
  3. "Wieprze", 1999
 




Perły przed wieprze Perły Przed Wieprze
Music Corner/Pomaton
Ładnie; Bez; Czary Mary (Wonder Szponder); Brejkam Wszystkie Rule; Odciski; Jonasz; Duzia Woda; Pięć Gwiazdek; Domówienie; Ósma o Dziewiątej; 79; Państwo von Kleist; Małżowina

Przyglądajac się sprawie z betonowego punktu oceny muzycznej, można napisać po prostu - transowe motywiki plus deklamacja nie zawsze melo. Chyba wiadaomo, że bardziej muzyka Świetlików pełni rolę słuzebną wzgledem tekstów Świetlickiego, niż na odwrót. Muzyka klimatowa, taki wierszpodkład. Czasem prymitywnie mocny (jak w Bez), czasem niepokojaco delikatny (jak w Małżowinie).

Bebny, gitary, fortepiany, insze klawisze, dęte instrumenty rozbrzmiewające tu dzięki gościnnemu udziałowi Mateusza Pospieszalskiego - całe to instrumentowe towarzystwo stara się wczuć w nastrój danego wiersza, a nie popisywać się przed nami wirtuozerią. Nawet patenty aranżacyjne, zmiany dynamiczne bywają pozbawione obowiązującego gdzie indziej wdzięku i logiki, jeżeli tylko wymaga tego atmosfera. Dostajemy kilka pereł. Ale nawet zwykłe Odciski byłyby wystarczającym powodem, żeby kupić tę płytę. Nie jest to żadna singlowa, przebojowa piosenka, bo Świetliki w ogóle nie produkują takiego asortymentu, a poza tym dziesieciominutowych singli nikt w radiu nie puszcza.

Kobieta porzychodzi do mężczyzny - takie historie działy się wtedy, w drugiej połowie lat osiemdziesiątych, dlaczegóżby miały się nie dziać. Przeczeszemy się i jedziemy - myśli kobieta stojąc przed drzwiami mężczyzny. A on chce ją poczęstować herbatą. Jest bardzo spokojnie i tajemniczo, aż nagle mężczyzna zwraca się do wody... Nie, nie będę wam psuł zabawy.

Odciski to znakomity wiersz, chyba w dużej mierze improwizowany. Świetlicki z-auto-interpretował go tak, że otrzymujemy wspaniały aktorski monolog. Polecam go wszystkim tym, których drażni rzekomy pretensjonalizm Świetlickiego. Mnie też drażnił, ale się wyleczyłem. Pomogły mi w tej kuracji także inne utwory z tej Perły przed wieprze, na przykład Ósma o dziewiątej.

Na początku jesteśmy wielokrotnie bombardowani grafomańskim zdaniem: Mężczyzna myje podłogę w domu, który opóścił Kiedy zaczynamy już wierzyć, że artysta naprawdę myśli, że wpadł na cos genialnego, słyszymy: mam jeszcze kilka takich zdań, które powtarzam sobie po drodze na wódkę, by nie zapomnieć, by sie nie pogubić... Drażnią się te Świetliki z nami okrutnie brejkają wszystkie rule, że nawiążę do jednego z utworów. Radzę samemu zdecydować, czy to jest owerdetopna poetria, czy waluabny art.

   Igor Stefanowicz /Tylko Rock VIII 1999/
w górę
dark side
Valid HTML 4.01! Valid CSS!